poniedziałek, 23 czerwca 2014

Prawda.

Cześć!

  Jak się pewnie domyślacie, to nie jest nowy rozdział. Próbuję dobrać słowa, aby nie zabrzmiało to jak pożegnanie.
Bo to nie jest pożegnanie, a swego rodzaju obietnica.
Otóż jestem tylko człowiekiem. Jestem jedynie nastolatką, próbującą robić to, co sprawia jej przyjemność. Problem leży w tym, że pisanie tego opowiadania już nie przynosi mi szczęścia. Wasze komentarze, wytrwałość - owszem. Ale samo pisanie?
Wiem, że jesteście tego świadomi, ale muszę to napisać.
Pisanie rozdziałów w c a l e nie jest proste. Nie, bez wyjątkowego natchnienia, a one przestały mnie odwiedzać jakiś czas temu. Z kilku słów nie da się stworzyć opowiadania. Nie umiem wyciągnąć go z rękawa ot tak.
Wiem, że świadomość, że piszę, pisałam to dla was, była w jakimś sensie wspaniała, ale nie widzę w tym sensu. Nie będę was tu trzymała w bezsensownym oczekiwaniu, obiecując, tłumacząc się (właśnie to robię, chociaż miałam odpuścić).

Tak czy siak, wrócę. Kiedy? Kiedy będę czuła to, co piszę.

Do napisania.